Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a to Polska właśnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a to Polska właśnie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Poświęcono pojazdy


...żeby nie pozostawać w tyle

czwartek, 8 listopada 2012

Chwała bohaterom!


Współczesny świat cierpi na brak ideowców, prawdziwie oddanych sprawie. Tym bardziej cieszy gorliwość i determinacja posła Artura Górskiego. Domagając się zakazu aborcji dla zgwałconych kobiet, poseł Artur Górski (PiS) zadeklarował, że jeśli kobieta mimo wszystko nie będzie chciała urodzić dziecka będącego skutkiem gwałtu, on sam dzielnie donosi ciążę (w mosznie) oraz z ochotą zajmie się wychowywaniem i zapewnianiem bytu wszystkim niechcianym dzieciom w naszym kraju. Czapki z głów!

Tak na marginesie... coraz częściej mam wrażenie, że tzw. polska prawica została wynajęta w agencji statystów wyłącznie po to, żeby robić z siebie pośmiewisko oraz aby być przez to dobrą zasłoną dymną dla "naprawdę poważnych" zmian, transformacji... przekrętów. Trzeba przyznać, że wywiązują się ze swej roli znakomicie. Czy ktoś zna adres agencji?

wtorek, 11 września 2012

Rowerowi przestępcy...

...złapano ich już ponad 200 000. Groźni i nieobliczalni. Przyłapani na pedałowaniu (!) pod wpływem alkoholu mają szansę trafić do więzienia na rok. Tematem zainteresowało się nawet BBC (w Polsce na nikim już nie robią wrażenia idiotyzmy rodem z Monty Pythona stanowiące jednak nasze codzienne życie). Każdy z osadzonych to 2000 zł miesięcznie - tyle wydajemy na utrzymanie go w celi (policzcie dobrze zera :))))))) Kolejne obciążanie obciążonego budżetu. Co by tu zrobić... hmmmmmm - podnieśmy podatki!!!

poniedziałek, 3 września 2012

Polityk musi kłamać


ABW w maju ostrzegała premiera przed Amber Gold. Jeszcze w sierpniu zapewniał on, że nie miał tych informacji

Pre­mier Do­nald Tusk w sierp­niu tłu­ma­czył, że ostrze­ga­jąc w czerw­cu sy­na przed współ­pra­cą z OLT Express, nie miał in­for­ma­cji ze służb o prze­stęp­czej dzia­łal­no­ści firm Mar­ci­na P., wła­ści­cie­la m. in. Am­ber Gold. Oka­zu­je się, że mi­jał się z praw­dą. Już w ma­ju Agen­cja Bez­pie­czeń­stwa We­wnętrz­ne­go in­for­mo­wa­ła go o po­dej­rze­niach wo­bec tej spół­ki.

– W czerw­cu do­wie­dzia­łem się, że pra­cu­jąc na lot­ni­sku, współ­pra­cu­je na umo­wę­-zle­ce­nie z OLT. Mo­ja opi­nia by­ła moc­niej­sza, bo w mię­dzy­cza­sie po­ja­wi­ło się kil­ka­dzie­siąt ar­ty­ku­łów na ten te­mat – mó­wił 14 sierp­nia Tusk o tym, jak prze­ko­ny­wał sy­na, by nie współ­pra­co­wał z na­le­żą­cą do wła­ści­cie­la Am­ber Gold spół­ką OLT Express.

Py­ta­ny, czy roz­ma­wia­jąc z sy­nem, miał wie­dzę od ABW, obu­rzał się: – Su­ge­stia, że mo­głem mieć taj­ne da­ne i uprze­dza­łem sy­na, jest, de­li­kat­nie mó­wiąc, nie­mą­dra, a na­wet nie­przy­zwo­ita – mó­wił. Za­pew­niał też, że służ­by ani pro­ku­ra­tu­ra do dnia kon­fe­ren­cji nie in­for­mo­wa­ły o prze­stęp­czej dzia­łal­no­ści spół­ek Mar­ci­na P. On sam opie­rał się wy­łącz­nie na wie­dzy do­stęp­nej w me­diach, nie zaś służb spe­cjal­nych. więcej


piątek, 27 lipca 2012

Madonna i marketing kościelny

Episkopat Polski uroczyście zgodził się na świadczenie usług reklamowych w interesie Madonny. Co prawda pomysły przedstawione przez duchownych nie mogły liczyć na choćby odrobinę łaski, jednak biorąc pod uwagę charakterystykę targetu forsowaną przez media kościelne rzecznicy artystki ostatecznie przystali na zaproponowane warunki i zgodzili się, aby koncert warszawski miał charakter egzorcyzmu.


Jak podaje onet.pl - Trzech znanych egzorcystów wystosowało apel dotyczący koncertu Madonny, który ma się odbyć 1 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Apelują, by w przypadku, gdy dojdzie do występu Pan Bóg przerwał go na przykład awarią prądu, która "zawsze jest możliwa". "Ostatecznie Pan Bóg może zrobić z naszą modlitwą, co uzna za stosowne, ale prosić możemy" – dodają.

Apel podpisało trzech egzorcystów: ks. Andrzej Grefkowicz, o. Robert Więcek i ks. Paweł Pająk. Jego treść uzyskaliśmy z Centrum Formacji Odnowy w Duchu Świętym "Wieczernik", w którym działa ks. Grefkowicz. W e-mailu, w którym rozesłał ten apel do wspólnot związanych z Centrum, napisał, że "z Bożą mocą jest możliwe nawet całkowite obezwładnienie tego rodzaju inicjatyw (jak koncert Madonny - red.)".

Na wstępie egzorcyści dokonują analizy koncertu Madonny, który odgrywa ona w czasie MDNA Tour. A jeśli ktoś sam chce obejrzeć koncert w sieci, to ostrzegają: - Materiały dostępne na YouTubie są mocne; jest bardzo silny przekaz podprogowy, dlatego nie zalecamy oglądania; (jeśli już, to żeby być w stanie łaski uświęcającej i pomodlić się wcześniej do Ducha Świętego) - napisali w apelu [...] więcej znajdziecie tutaj


sobota, 21 lipca 2012

przestępcy prawo do anonimowości


-Och, pan złodziej, gwałciciel, morderca? - owszem zakleimy panu oczka, zasłonimy, nikt pana nie pozna.
-A pani była ofiarą? - a, no to trudno, podamy pani pełne imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania oraz dołożymy śliczne zdjątko - tak żeby nikt nie miał wątpliwości, że to właśnie pani jest ofiarą tego strasznego przestępstwa. Ale proszę się nie obrażać! Możemy brać za darmo pani historię i publikować ją do znudzenia przez najbliższe miesiące, sorry... Takie mamy prawo! Osobiście też pani współczuję.


Jak to jest? Ofiara przestępstwa jest przedstawiona pełnym imieniem i nazwiskiem + załączone zdjątko. Pan podejrzany (lub nawet skazany) - zdjątko spikselowane na mordzie lub czarny pasek na oczach, a nazwisko skrócone do pierwszej litery. 
Kto tym gnojom (mam na myśli szanownych dziennikarzy) pozwolił upubliczniać dane ofiary i zarabiać na nich? Kto pozwolił im zarabiać na jej nieszczęściu? Czy ofiara nie zasługuje choćby na takie samo poszanowanie jej prywatności jak pan sprawca? Otóż - nie. Zgodnie z obowiązującym prawem - to sprawca musi być chroniony i utajniany - ofiary można spokojnie eksploatować bez obawy o jakiekolwiek konsekwencje (no może troszkę wyrzutów sumienia)


W związku z tym gdy patrzę na niusy ws. masakry podczas premiery nowego Batmana... i od pierwszych chwil widzę zdjęcie sprawcy (proces nawet się nie zaczął), jego imię i nazwisko podane bez skrótów... - od razu wiem, że muszę mieć do czynienia z dzikim państwem bezprawia, gdzie bandyci nie mogą liczyć na ochronne zasłanianie buźki i ukrywanie nazwisk.

Co ciekawe... nius cytowany z amerykańskiej prasy... sprawia tajemniczo, że oto teraz juz polskie media jak najbardziej mogą ujawniać dane przestępcy (bez wyroku!). Taka malutka schizorfenia...

wtorek, 26 czerwca 2012

stopniowe obniżanie podatków wg. Donalda Tuska



Po 5 latach rządów koalicji PO i PSL już wiadomo, że nigdy nie obrano drogi zarządzania finansami publicznymi, jaką zapowiadał premier w swoim expose w 2007 roku. Rządowe plany dotyczące zmian w ustawie o podatku od osób fizycznych zdają się tylko potwierdzać tę tezę.

Najwięcej zmian dotyczyć będzie ulgi prorodzinnej. Po wejściu w życie nowych przepisów prawo do ulgi na dzieci utracą ci, którzy mają jedno dziecko i ich dochody przekraczają 85 tys. zł rocznie. Wzrośnie natomiast ulga na posiadanie trójki lub większej liczby dzieci - na trzecie i każde kolejne dokładnie o połowę. Żadne zmiany nie dotkną tylko tych, którzy posiadają dwójkę dzieci.

Najpoważniejsze zyski dla budżetu przyniesie jednak planowana likwidacja ulgi internetowej. W opinii rządu nie ma obecnie konieczności utrzymywania takiej ulgi, jako że była ona wprowadzana w czasach, gdy ceny uzyskania dostępu do sieci były nieporównywalnie wyższe. Tymczasem właśnie ten ruch zapewni budżetowi aż 424 miliony złotych w skali roku. 

Ograniczona zostanie także możliwość 50 proc. kosztów uzyskania przychodów z tytułu działalności twórczej - ulga, z której najczęściej korzystają artyści, twórcy i dziennikarze. Według propozycji koszty te nie będą mogły przekroczyć połowy stawki podatkowej w pierwszym przedziale skali, czyli 42,5 tys. zł. W praktyce więc obejmować ona będzie tylko tych twórców, których dochody nie przekroczą 85 tys. zł rocznie. więcej: http://natemat.pl/20683,bedzie-mniej-ulg-a-wiecej-podatkow-rzad-szuka-pieniedzy-platforma-lamie-obietnice

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Abonament gwałcicielski


Funkcjonariusze policji ostrzegają przed złodziejami, którzy będą chcieli wykorzystać szansę i podając się za kontrolerów Poczty Polskiej wyłudzić pieniądze lub okraść mieszkania. - Tego typu wizyty zawsze stwarzają możliwość działania dla oszustów - przekonuje w rozmowie z "Faktem" rzecznik prasowy KGP Mariusz Sokołowski.

Zasadność ściągania abonamentu radiowo-telewizyjnego podważał niegdyś nawet sam Doland Tusk: -Abonament radiowo-telewizyjny jest archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych, haraczem ściąganym z ludzi; dlatego rząd będzie zabiegał o poparcie prezydenta i opozycji dla jego zniesienia - zapowiadał niegdyś.

Jednym z bardziej ciekawych aspektów "sprawy abonamentowej" jest pytanie: Co z ludźmi, którzy wprawdzie posiadają medium zwane potocznie telewizorem, jednak wykorzystują je wyłącznie np. do oglądania filmów nagranych na płycie? Pytanie jest oczywiście retoryczne. Miejmy nadzieję, że jednak absurdalna zasada domagania się abonamentu nie posłuży kiedyś za niebezpieczny wzór do egzekwowania innych, podobnie motywowanych opłat?

Wszak na podobnej zasadzie można by przeprowadzać u mężczyzn kontrole sprawdzające posiadanie penisa oraz w razie wyniku pozytywnego, nakładać na obywatela obowiązek opłaty abonamentowej za gwałcicielstwo... Idąc dalej tym tropem, również kobiety dałoby się obciążyć np. akcyzą za świadczenie usług seksualnych - chyba że pracownikowi poczty zostałyby okazane przekonujące dowody na niewydolność organów płciowych podatnika lub ich brak.

czwartek, 21 czerwca 2012

18 mln zaskórniaków ZUSu


Fajnie że Zakład "Ubezpieczeń" Społecznych tak pięknie nam się rozwija mimo nieustannego larum ws.  braku pieniędzy na świadczenia dla osób ubezpieczonych i emerytów. Patrzmy oto i uczmy się, jak można zrobić COŚ z "niczego"... bo przecież tych 18 mln zł zaskórniaków, które ZUS wyłuskał na nowy serwis www nie można nazwać poważną gotówką.

Strategia ZUSu jak się można domyślać polega na próbie zmiany priorytetów u obywateli i zamiast koncentrowania się na czysto materialnej stronie ubezpieczeń społecznych (czyli godnych świadczeń, które wystarczałyby na przeżycie bez grzebania w śmietniku, kombinowania, dorabiania i ubierania się w stare ubrania z ciuchlandów) proponuje czysto duchową rozrywkę, której dostarcza emerytom wirtualny doradca.























Zapewne niektórzy złośliwcy i tropiciele teorii spiskowych chcieliby widzieć w tym przedsięwzięciu JEDNĄ WIELKĄ AFERĘ ŁAPÓWKARSKĄ - ale nic z tych rzeczy nie mogło mieć miejsca w instutucji tak wiarygodnej i tak świetnie zarządzanej jak ZUS. Pamiętajmy o unikalnym wyróżnieniu, jakie prezes zacnego Zakładu otrzymał nie tak dawno z rąk swoich niezależnych pracowników. Znakomity Przywódca. Taką nagrodą został uhonorowany prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk (50 l.). I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za udział w konkursie i otrzymanie tego dumnie brzmiącego tytułu zapłacił około 12 tys. zł, oczywiście z publicznych pieniędzy! Nie dość tego - w trakcie jego trwania pilnie nadzorował własnych pracowników, którzy go oceniali.
Więcej: http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/prezes-zus-zbigniew-derdziuk-otrzymal-tytul-zankomity-przywodca-za-12-tys-zlotych_252124.html

środa, 13 czerwca 2012

Nasi chłopcy

patrioci przed akcją czytają intrukcję wyrywania
 stadionowych krzeseł i demolowania pociągów pasażerskich
Po raz kolejny udało się odeprzeć sowiecki atak na stolicę. Bohaterscy młodzi chłopcy ruszyli bez chwili zastanowienia do ataku, rzucając się na maszerujących mostem Poniatowskiego rosyjskich kibiców przybyłych na mecz swojej reprezentacji, a niebo rozbrzmiało patriotycznymi pieśniami ("Ruskie kurwy, ałałeałe!"). Polscy patrioci udaremnili próbę przejęcia kontroli nad naszym krajem i starli się w zwycięskim boju z Rosjanami, atakując głównie jednostki po pięćdziesiątce z lekką nadwagą (jak wiadomo tajniacy Specnazu najczęściej używają takiego przebrania, aby niepostrzeżenie przeniknąć w szeregi wroga). Wszyscy cieszymy się ze zwycięstwa i dumni jesteśmy z naszych dzielnych chłopców. Jak twierdzą świadkowie, nawet marszałek Piłsudski stojący na cokole nieopodal linii frontu podkręcił z zadowoleniem wąsa.

Polska Walcząca

Jak to bywa w życiu, zdarzają się też nie do końca pochlebne opinie o wtorkowych walkach. Oto kilka przykładów z forum.gazeta.pl:

ctiks:
-Я не сужу по всем, у меня есть друзья в Польше. Но я побоюсь ехать туда, тем более с ребенком или женой. Да Гугл плохо переводит, но на польском писать не умею


posterunkowy:
-nie jesteś sam. Polacy również boją się podróżować po Polsce. Polscy kibole nie traktują swoich własnych współobywateli wcale lepiej. Tym idiotom ciągle pozwala się na zbyt wiele
bohaterski atak na agentów Specnaz


skasowana:
-Mówisz o podróżowaniu.... ja mam frajdę wątpliwą mieszkać w pobliżu byłego stadionu miejskiego we Wrocku. Od wielu lat mam taką ekipe na podwórku - rośnie wraz z upływem czasu - przesiadują do trzeciej rano i mordy drą, używając podstawowego języka kiboli... Niezmiennie. Komisariat pobliski już nas (mieszkańców) po głosach rozpoznaje "Aaaa, to pani X?" I co? I jajco. Zadzwonisz... czasem kilka razy, przyjadą po godzinie, pogrożą paluszkiem, jak zdążą, bo kibolstwo już się nauczyło, a poza tym panowie oczywiście podjeżdżają z fantazją, całe osiedle słyszy że JEDZIE POLCJAAAAA! ;-) czyli nikną w bramach, panowie policjansi posumitują sie minute i odjeżdżają, kibolstwo wraca na pdowwróko. I tak noc w noc. W przypadku ekstremalnej nudy (kibolstwo ubogie intelektualnie) podpalają śmietnik, średnio trzy razy w tygodniu mamy kolejną atrakcję z fantazją, bo strażaki pożarne przyjeżdżają drabinowozem, co wzbudza niekłamaną uciechę kibolstwa...
I tak w kólko.
za ojczyznę!


yarrrr:
Bandy ludzi głupich, sfrustrowanych, którzy niewiele robią na co dzień, nie myślą w ogóle nad poprawą swojej słabej sytuacji w życiu, nagle się jednoczą i wreszcie w grupie czują się dobrze! Poczucie beznadziei życiowej znika! Co wam, kretyni, zawinili CI Rosjanie, którzy szli na stadion?
Ogół społeczeństwa, który pracuje i płaci podatki nie chce tego. Płacimy kasę na policję, która ma obowiązek rozgromić tę hołotę. 


waw-el:
Rosjanie z wiencem pod tablica smolenska, a my z piesciami na nich na moscie i gwizdami podczas hymnu na stadionie.
Mysle ze ze przez dlugie lata obcy turysta bedzie omijal Polske szerokim lukiem.
a bylo tak. CZUJ SIE JAK W DOMU
Specnaz przed bitwą


cirrus4: 
Nawet jeśli policja wyłapie to bydło, polskie PRAWO jest zbyt pobłażliwe dla tych śmieci. Z drugiej strony tysiące ludzi w strefie kibica mogliby zareagować jakimś okrzykiem, jak kiedyś udało mi się to zauważyć w UK. Na początku małej zadymy - trybuny zaczęły skandować coś a la "kibole, matoły!" :)
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11920503,Swiatowe_media__Starcia_kibicow_w_Warszawie__To_Polacy.html?v=1&pId=17845425&send-a=1&obxx=11920503#opinions

zdjęcia: gazeta.pl

czwartek, 7 czerwca 2012

Omijasz autostradę, też zapłacisz!


Na obwodnicę Zabierzowa koło Krakowa mieszkańcy czekają od lat. Okazuje się jednak, że gdy już powstanie, może poważnie zaszkodzić budżetowi państwa.
To możliwe tylko w tak chorym kraju jak Polska. 15 lat temu rząd podpisał z zarządcą przebiegającej obok autostrady umowę, która gwarantuje mu odszkodowanie, jeśli po A4 będzie jeździć zbyt mało samochodów - bo kierowcy wybiorą bezpłatną drogę krajową nr 79. Właśnie tę, którą za kilka lat odkorkuje obwodnica Zabierzowa
"Rzeczpospolita" odkryła, że umowa koncesyjna między rządem, a Stalexportem na eksploatację autostrady A4 od Katowic do Krakowa grozi wypłatą odszkodowania w razie zrealizowania obwodnicy Zabierzowa. Została podpisana 15 marca 1997 r. na 30 lat. Autostradę A4 wybudowano za pieniądze państwa. Stalexport tylko nią zarządza.
http://moto.gadu-gadu.pl/5722244236207082910/skandal1-omijasz-autostrade-tez-zaplacisz1

Na koniec perełka :
1. Emil WĄSACZ - Od roku 1997 do sierpnia 2000 sprawował urząd Ministra Skarbu Państwa.
2. "Rzeczpospolita" odkryła, że umowa koncesyjna między rządem, a Stalexportem na eksploatację autostrady A4 od Katowic do Krakowa grozi wypłatą odszkodowania w razie zrealizowania obwodnicy Zabierzowa. Została podpisana 15 marca 1997 r. na 30 lat.
3. Emil WĄSACZ - Od października 2000 r. Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny STALEXPORT AUTOSTRADY S.A. (dawniej STALEXPORT S.A.).‎27 lipca 2005 Sejm większością 363 głosów przyjął wniosek o postawienie Emila Wąsacza przed Trybunałem Stanu. Zarzuty obejmują niedopełnienie obowiązków przy prywatyzacji Domów Towarowych Centrum, Telekomunikacji Polskiej oraz Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Emil_W%C4%85sacz/ 
Rozprawa przed Trybunałem Stanu odbyła się dnia 24 listopada 2006 r. Jednak postępowanie zostało umorzone z powodu uchybień formalnych w akcie oskarżenia. W marcu 2007 Trybunał w II instancji uchylił decyzję o umorzeniu i skierował sprawę Wąsacza do ponownego rozpatrzenia. Sprawa nadal się toczy[1].
Obecnie pracuje na stanowisku prezesa Stalexportu Autostrady S.A.
http://www.facebook.com/RuchWkurwionych

niedziela, 27 maja 2012

Autobus czerwony

brum-brum-brum
ech, znowu to samo... Z usług ZTM korzystam ostatnio bardzo rzadko, ale już któryś z kolei raz byłem świadkiem podobnego zdarzenia. Pan kontroler (że go tak eufemistycznie nazwę, bo okazał się zwykłym ch.jkiem) sprawdza bilety wszystkim pasażerom z wyjątkiem śmierdzących brudasów, których omija zupełnie tak, jakby byli niewidoczni. Dzisiaj taki pan "kontroler" minął pana brudaska, posprawdzał skrupulatnie bilety u ludzi wokół niego, po czym odwrócił się do "niewidzialnego" pleckami i zaczłą wypisywać mandat pewnej matce z małym dzieckiem, ponieważ ich czasowe bilety od 5 minut były nieważne. Byłem bliski poświadczenia za tę panią, że jest bezdomna i tak jak pan brudas ma prawo do darmowych przejazdów, ale wysiadła wcześniej z panem kontrolerem. Pan brudas przepuścił grzecznie wysiadających państwa, poczym wsiadł z powrotem i kontynuował jazdę, jakby nigdy nic. 

Wskazówka dla kibiców przyjeżdżających na EURO - ludzie, nie myjcie się, popuście czasem w spodnie - a wyrobicie sobie błyskawicznie darmową sieciówkę na wszystkie linie, a ZTM nigdy nie będzie chciał od Was biletu.

środa, 23 maja 2012

Walczmy o pieniądze dla budżetu


Rząd, w którego najlepiej rozumianym INTERESIE (oraz w interesie nas wszystkich) byłaby legalizacja marihuany i prostytucji, (choćby ze względów czysto ekonomicznych) staje na głowie, żeby broń Boże do tego nie dopuścić. Wpływy z podatków oraz akcyzy prawdopodobnie bardzo przydałyby się naszemu państwu - nie wspominając o innych także istotnych kwestiach - np. zapewnienia elementarnego bezpieczeństwa i warunków socjalnych osobom utrzymującym się z prostytucji oraz zmniejszenie przestępczości. Jest wiele argumentów ZA - niestety jest też  jeden poważny argument przeciw - argument polityczny. Otóż większość Polaków (podobno:) - znaczy jak mówią sondaże) nie chce legalizacji.
Dlatego też, jakkolwiek absurdalne by to nie było, o pieniądze dla budżetu niestrudzenie walczy grupka nawiedzonych buntowników i zapaleńców (ryzykując np. więzieniem). Tymczasem rząd cały czas dzielnie stawia opór i nie zamierza schylić się po pieniądze, które... leżą na ulicy - i które w związku z tym ulica sama sobie odpowiednio zagospodaruje. Ciekawe czy ktoś policzył, jakie straty ponosi państwo przez tego rodzaju głupotę i hipokryzję polityczną (jeśli chodzi o marihuanę, pewne szacunki już istnieją). Gangsterzy żyjący z sutenerstwa i sprzedaży marihuano-podobnego dziadostwa już zacierają rączki na EURO, a moim skromnym zdaniem będą jedną z tych grup, która zarobi na mistrzostwach najwięcej. Nie ustawajmy więc w walce, poświęćmy się i zróbmy naprawdę wszystko, aby nasz rząd (zapewne z nieśmialością i lekkim zawstydzeniem) wyciągnął rączkę i przyjął podarowany mu kolosalny dopływ gotówki.

Marihuana ratunkiem na kryzys

Szefowa Feminoteki za legalizacją prostytucji

Marihuana będzie państwowa w Urugwaju

Nie chcemy tych pieniędzy

wtorek, 22 maja 2012

DSS prowadzi konsultacje

konsultacje ws sytuacji finansowej

Trudna sytuacja finansowa firmy DSS dostarczającej kruszywo do budowy autostrady A2 wymaga interwencji na najwyższym szczeblu. Dlatego zarząd spółki i KZ NSZZ "Solidarność" postanowiły przeprowadzić konsultacje z najbardziej odpowiednim ekspertem, a konkretnie... z Panem Bogiem. W tym celu zaproszono pracowników i współpracowników firmy wraz z rodzinami oraz jej przyjaciół, akcjonariuszy i wierzycieli do wzięcia udziału we wspólnej modlitwie w intencji "przełamania kryzysu oraz uchronienia miejsc pracy w spółce".

Nabożeństwa odbędą się w najbliższą środę w Piławie Górnej (w parafii pod wezwaniem św. Marcina) oraz dzień później w Warszawie (w sanktuarium św. Andrzeja Boboli).
Nabożeństwo w Piławie rozpocznie się o 14.40 różańcem. Na 15.00 zaplanowano natomiast rozpoczęcie mszy świętej. Różaniec w Warszawie zaplanowano na 16.40. 20 minut później rozpocznie się msza święta.

niedziela, 20 maja 2012

prezydencie sokole


Skutki awarii elektrowni w Czarnobylu będą odczuwalne jeszcze przez długie lata, a artystów pokroju pana Wojciecha Komarzyńskiego może jeszcze ciągle przybywać.


piątek, 18 maja 2012

Biorę to na siebie


Tak po ludzku, rzeczywiście mam poczucie takiego rozgoryczenia, że nie wszystko to, co było zamierzone i zaplanowane, się udało, zwłaszcza na tym krytycznym odcinku A2. (...) Pracuję na własny rachunek, oczywiście biorę to całkowicie na siebie - przyznaje minister Sławomir Nowak.

Dziś zbadamy, jakie konsekwencje ponoszą osoby odpowiedzialne za... cokolwiek w rządzie? Otóż, jak dowiedzieliśmy się z nieoficjalnych źródeł, konsekwencje rzeczywiście istnieją i są niemałe. I tak na przykład Donald Tusk po każdej wpadce staje wieczorem przed lustrem z posępną miną, marszczy brew, po czym brutalnie i bezlitośnie grozi sobie samemu palcem; minister Boni w podobnej sytuacji zwyczajowo klęczy na grochu; Stefan Niesiołowski (a jakże) również "bierze na siebie" i ilekroć miałby sobie coś do zarzucenia, zawsze honorowo odmawia sobie osłodzonej herbaty i ze łzami w oczach przełyka bolesne łyki gorzkiego napoju. Minister Nowak w następstwie każdego niepowodzenia, koncertowego ośmieszenia własnego resortu, siebie samego oraz własnej partii odmawia sobie dobranocki oraz przez tydzień nie wychodzi na rower.

Zgoła inną mentalność zdają się wyróżniać urzędnicy GDDKiA, którzy za pasmo gigantycznych niepowidzeń w budowie autostrad postanowili... przyznać sobie premię. No ale oni różnią się od polityków tym, że po prostu zarabiają pieniądze, jak się da, pozostając zwykłymi cwaniaczkami i nie musząc dodatkowo robić z siebie publicznie pajaców. Politycy muszą, gdyż pragną regularnie informować wyborców o swoich sukcesach, odwadze, honorze i gotowości do ponoszenia WSZELKIEJ odpowiedzialności za swoje czyny.

wtorek, 15 maja 2012

Internowani 2012

Mamy nowych więźniów politycznych . Była członkini ZMS i PZPR (!) obecnie zasilająca szeregi PO posłanka Magdalena Kochan ma zamiar skierować sprawę do sądu przeciwko Solidarności (!), której członkowie "internowali" posłów podczas piątkowej pikiety pod sejmem. Jak podaje Fakt: "Posłanka Kochan opowiada nam teraz o swoim dramacie, jakim była... konieczność spędzenia kolejnej nocy w Warszawie. Nie, pani posłanka nie nocowała na dworcu czy lotnisku, ale w mieszkaniu wynajmowanym za pieniądze podatników. A w sobotę rano wróciła do domu samolotem sfinansowanym z tych samych środków". Ofiar internowania jest oczywiście więcej i wiele z nich rozpatruje możliwość upomnienia się o odszkodowanie na drodze sądowej. A ja piszę do Cyrku Monty Pythona, żeby przyjeżdżał do Polski w poszukiwaniu nowych tematów do skeczy.

poniedziałek, 14 maja 2012

Wielki Kanion Lecha Kaczyńskiego

Wielki Kanion Lecha Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński ogłosił nową lokalizację pomnika prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego: powinien stanąć przed Muzeum Powstania Warszawskiego, a imieniem jego brata miałaby zostać nazwana pobliska ul. Towarowa

Jednak nie jest pewne, czy to do końca dobry pomysł. Ulica Towarowa jest krótka i nie oddaje z pewnością dostatecznie dobrze wielkości byłego prezydenta, bohatera spoczywającego na Wawelu. Dlaczego by nie pokusić się o nazwaniem imieniem Lecha Kaczyńskiego ulic Marszałkowskiej czy Al. Jerozolimskich? Czemu nie zmienić nazwy Wiśle, królowej polskich rzek? Czemu wreszcie nie wystosować sugestii do Baracka Obamy, aby Wielki Kanion nosił teraz imię naszego dzielnego prezydenta?

niedziela, 6 maja 2012

joł madafaka



Blacha, znany gangster wychodzi na wolność i to w jakim stylu! - nagrywając piosenki i wchodząc dziarskim krokiem na salony rodzimego szołbiznesu.

-No więc ja to teraz nie będę już nikogo zabijał, nie? W ogóle. Powiem ci, że... już mnie to nie kręci... w ogóle. Ale serio! Nawet napadać na sklepy nie będę. Zresztą weź zauważ, że po co ja mam napadać? Wolę śpiewać. Się człowiek tak nie męczy przynajmniej. Sobie postanowiłem, że wezmę i rozpocznę karierę w szołbiznesie. Trzeba kiedyś skończyć z przeszłością i zacząć się resocjalizować. Tak się składa, że mam dużo do zaoferowania, co nie? bo jestem prawdziwym gangsterem, a nie jakimś tam udawanym. Siedziałem w prawdziwym więzieniu za zabicie prawdziwych ludzi, co nie? Więc sorry, ale kto tu jest prawdziwym gangsta, no weź mnie nie rozśmieszaj! Jakieś tam głąby udają gangsterów w telewizji, a nawet nikogo nie zabiły! Wiem, że wszyscy w Polsce trzymają za mnie kciuki, za moją resocjalizację i za to, żebym już nigdy nie wrócił do zakłądu karnego oraz żebym zrobił karierę w szołbiznesie - więc nie mogę ich zawieść, co nie?

"Co powinno być priorytetem w naszym kraju - pomoc poszkodowanemu czy resocjalizacja przestępcy?" - na ten temat odbędzie się najbliższa debata w zakładzie karnym Kamionki, podczas której zostaną zaprezentowane slajdy, pokazy multimedialne 3D oraz osadzeni zostaną zaproszeni do dyskusji i wyrażenia swoich opinii poprzez malarstwo, rysunek, taniec.

Ok, jakby się komuś wydawało, że to jakiś żart - uprzedzamy - to nie jest żart, a płytę Blachy możecie już dostać w (najlepszych!) sklepach muzycznych. Może pod troszkę inną ksywą.